SGGP w polemice z Głównym Geologiem Kraju na stronach PAP Samorząd


Dziś, 1. lutego PAP Samorząd opublikował uwagi naszego Stowarzyszenia do projektu ustawy powołującego Polską Agencję Geologiczną, będące również polemiką do artykułu zamieszczonego na stronach PAP Samorząd „Wpływ z kopalń. Kontrowersje wokół Polskiej Agencji Geologicznej”, w którym Główny Geolog Kraju Mariusz Orion-Jędrysek twierdzi, że finansowanie PAG zapewnią jedynie najbogatsze gminy górnicze, zgodnie z projektowanym mechanizmem ograniczającym gminom wpływy z opłaty eksploatacyjnej do 500zł na mieszkańca. 

Powyższa teza jest nieprawdziwa, ponieważ kwota opłaty eksploatacyjnej otrzymywana przez gminę nie świadczy o jej zamożności, a jedynie (w przypadku gmin górnictwa węgla kamiennego) o wysokiej eksploatacji (co za tym idzie – szkodach górniczych i tąpnięciach) i niewielkim zaludnieniu. Gmin, które wg projektu utracą część opłaty eksploatacyjnej (35-40% dochodów z tego tytułu) na próżno szukać w rankingach śląskich, najbogatszych gmin.

Zdaniem Stowarzyszenia, jak i innych organizacji samorządowych, które wypowiadały się na temat projektu ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej, sprawiedliwszym mechanizmem byłby ten oparty na istniejącym już podatku „janosikowym”, który płacą jedynie gminy bogate. Choć trudno sobie wyobrazić możliwość oddania przez Ministra Finansów części tego podatku, który trafia do gmin o niższych niż średnia dochodów, Ministrowi Środowiska i jego nowej agencji. 

Nieustannie pomijany jest również aspekt niekonstytucyjności uznaniowego zabrania dochodów własnych gminom bez rekompensaty, lub zmniejszenia ich zadań. Trudno też  oczekiwać od społeczności lokalnych entuzjazmu wobec zabierania dochodów rekompensujących degradację gminy, która ma niewielką szansę na ściągnięcie inwestorów na swój teren.

W załączniku Stanowisko Śląskiego Związku Gmin i Powiatów oraz Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce przyjęte w tej kwestii. Warto również przypomnieć, że rok temu, gdy podjęto pierwszą próbę powołania do życia PAG, projekt został gremialnie skrytykowany przez prawie wszystkie organizacje opiniujące, od samorządowych, poprzez związki zawodowe, aż po ministerialne uzgodnienia międzyresortowe.

Tegoroczna wersja projektu nie została poddana żadnym konsultacjom.